TRZY KROKI w "WoW"

Od nas samych zależy co znajdzie się w przewodzie pokarmowym. W jakich proporcjach i składzie. Zdrowie jest jak roślinka. Wymaga dobrych warunków do wzrostu ( brak nadmiernego stresu), nawodnienia, odpowiednich składników odżywczych. Przedawkowanie każdego, czy potraktowanie chemikaliami nie przynosi pozytywnych efektów w dłuższej perspektywie. WIeloletnie zaniedbania doprowadzają do granicy wydolności. Wtedy pojawiają się choroby, a w dalszej perspektywie nowotwory. Wszystkie te procecy dzieją się w czasie z różną siłą. To od nas zależy jak wykorzystamy ten czas. Nieprawidłowo się odżywiając możemy ponieść tego konsekwencje w późniejszym okresie życia, kiedy mechanizmy chroniące nie są już w stanie dalej nas zabezpieczać. Dlatego większość chorób objawia się około 50 roku życia. Na większość czynników sami mamy największy wpływ. 

Okazało się, że zastosowanie trzech prostych kroków jest skutecznym sposobem odzyskania zdrowia na wielu płaszczyznach. Od sfery fizycznej, poprzez wygląd  do samopoczucia. 

Oto te trzy elementy:

1.  Rezygnacja z tego co może szkodzić: cukru, mięsa (ew. można jeść raz w tygodniu),  nabiału (szczególnie jogurtów naturalnych) ( wapno i magnez jest obecne w zielonych warzywach). Dobrze też na początek zrezygnować z białego pieczywa i jego zamienników. Przynajmniej spróbować radykalnego przestawienia przez trzy tygodnie. 

Warto ograniczyć do jednego posiłku na tydzień- czerwone mięso. Owoce też są dobre, ale w pojedynczych ilościach. Zbyt wiele pacjentek rekompensuje sobie rezygnację z cukru na rzecz zajadania się owocami. Czasem spożywają wtedy codzienie kilka kilogramów mandarynek. Nie o to chodzi, aby jedem cukier zastąpić drugim. Pułapką też jest nabiał. Pozornie reklamowany jako zdrowy, ale kiedy prześledzi się szlak produkcyjmy to niestety często jest tam zbyt wiele niekorzystnie działajacych dodatków poprawiających/ konserwujących/ ulepszaczy/cukru. W końcu nawet jeśłi dorosły kot dostanie do wypicia zwykłe mleko może ten posiłem potem ciążko odchorować. Czasem przez kilka dni...Czasem spotykam pacjentki, które mają uczulenie po zjedzeniu niewielkiej ilości żółtego sera. 

Cukier słodki, przynoszący uczucie przyjemności niestety nie dostarcza żadnych witamin i minerałów. Za to gwałtowy wzrost poziomu glukozy we krwi, a potem spadek może indukować zaburzenia nastroju. "Mózg raz otrzymuje nagrodę, a za chwilę mu się ją zbiera".  Łatwo wpaść w uzależnienie od czegoś słodkiego jeśli nie będziemy świadomi tego co się dzieje i jakie są nieprzyjemne konsekwencje bezgranicznego przyjmowania prokarmów bogatych w cukier. 

Rezygnacja z kawy rozpuszczalniej, ale i też ograniczenie naturalnej do świeżomielonej raz/ dwa dziennie (bez mleka i cukru!). Bardzo pogarsza stan śluzówki jelit wypijanie na czczo kawy rozpuszczalnej z mlekiem i cukrem. Może to i smaczne, ale praktycznie są to same związki chemiczne, które nie mają nic wspólnego z naturalnymi produktami, błonnikiem, witaminami, czy minerałami. Niszczy to prawidłowe bakterie, a zwiększa siłę działania niekorzystnych bakterii, które wywołują stan zapalny śluzówki jelit. Wzdęcia brzucha, dyskomfort, spadek energii są tego obrazem. Wypijanie kolejnej kawy pogłębia tylko problem. Bilans jest jeszcze bardziej ujemny i nakręca błędne koło zaburzeń odporności układu pokarmowego. 

 

2. Jeść tylko to, co na pewno nie szkodzi: ciemny ryż, kaszę jaglaną, warzywa zielone, kolorowe. Olej lniany, rzepakowy, słonecznikowy, lniany ( zawiera dużo kwasów omega-3). 

Codziennie sałatka: śledż, cebula oliwa. Mamy tu jod, błonnik, witaminę E. 

Bardzo dobrze zlikwiduje zaparcia przyjmowanie dwa razy dziennie np: dwóch łyżeczek mielonego siemienia lnianego zalanego ciepłą wodą. Taki kisielek w połączeniu z probiotykiem ochroni ślusówkę jelita przed wysychaniem i poprawi motorykę. 

W codziennej diecie łatwo też można przyrządzić w blenderze proste mszanki warzywne. Może się w nich znaleźć: seler naciowy, natka pietruszki, zielony baban, różne odmiany i kolory papryki, Avocado, surowy ananas, daktyle, figi... itd... aby było smacznie......

Bardzo dużo cennych związków i minerałów zawiera kasza gryczana, jaglana. Jest w czym wybierać, aby posiłki były urozmaicone i zawierały najróżniejsze warzywa, przyprawy ziołowe, nasiona ( słonecznika, orzechy włoskie, migdały). 

Zwykle szczególnie wrażliwe jelita bardzo "są zadowolone" i dobrze się czujemy kiedy jemy buraczki w każdej postaci. Powinny często pojawiać się na talerzu. 

Istotnie zwiększają odporność" chrzan,  czosnek , cebula, imbir. Jednak trzeba je zjadać w najmniej przetworzonej postaci, utarte, zgniecione, pokrojone. Jeśli stopniowo zmieni się skład mikroflory śluzówki przewodu pokarmowego poprawi się też ich przyswajalność. Znikną wzdęcia po zjedzeniu cebuli, a imbir będzie można jeść jak rzodkiewkę, czy dodawać kilka ząbków czosnku do posiłków. Przynajmniej raz na jakiś czas. Takie działanie ułatwia utrzymać korzystną florę w całym przewodzie pokarmowym, co ogranicza stany zapalne ( refluks, nudności czy wymioty w ciąży, zapalenie żołądka). 

Miód i jego pochodne w niewielkich ilościach są potrzebne, ale powinny pochodzić z naturalnego źródła. 

Ganeralnie chodzi o zachowanie proporcji składników działających korzystnie, naturalnych do niekoniecznie zdrowych, ale przyjemnych. Warto urzymać taki bilans, aby był w znacznym procencie korzystny. Nie da się całkowicie wyeliminować chemi, hormonów, antybiotyków, konserwantów itd. dodawanych w czasie upraw, hodowli, czy produkcji żywności. Ważne, aby dać szansę na regenerację i działanie mechanizmów naprawczych organizmu. Bowiem, jeśli bilans jest niekorzystny to tylko kwestią czasu jest kiedy pojawią się zaburzenia i choroby.

 

3. Probiotyki, aby zwiększyć szansę na kolonizację jelit korzystnymi bakteriami.

Szczególnie te, które mają oczekiwane działanie. Możemy więc na noc przyjąć MULTILAC, a w ciągu dnia Sanprobi, Lactoral, Trilac IBS. Warto poszukać dobrej ceny w necie, bo aby uzyskać efekt stałej kolonizacji w jelitach to powinno się je przyjmować odpowiednio długo. Czasem jest to miesiąc, czasem trzy miesiące, czasem kilka lat. W zależności od oczekiwanych efektów i tego w jaki sposób pozwalamy na osiedlenie się pożądanej flory. Wpożywanie warzyw sprzyja temu procesowi. Natomiast jeśli w diecie w większości są niezdrowe produkty trudno będzie o szybki i trwały efekt poprawy odporności i samopoczucia. 

4. Kwasy omega-3 

Nadmiar w niezdrowych pokarmach omega-6 powoduje, że stosunek do niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 jest niekorzystny. Napędza to koła zapalnych reakcji. Zadbanie do dostarczenie proporcjonalnie kwasów omega-3 jest dobrym rozwiązaniem jeśli nie zjadamy odpowiedniej ilości warzyw, orzechów, nasion, oliwy lub kiedy oleje roślinne nie są dodawane do potraw.