Nocne poty

Kiedyś w kraju były gorące lata. Szczególnie lipiec, kiedy nawet w nocy często nie było miejsca chłodnego. Trudno się wtedy zasypia i śpi.

Jeszcze gorzej jest kiedy pojawiają się uderzenia gorąca i nocą lub w ciągu kilka razy pojawiaja się silne pocenie. 

Przyczyn takiego nieprzyjemnego stanu jest kilka, ale najczęściej są wynikiem zaburzeń regulacji temperatury wynikających z wahań poziomu hormonów. 

Na poziom hormonów ma wpływ wiele czynników: pora dnia, cyklu, stres, poziom witamin i minerałów, zapalenie ślizówki jelit, zmiany w budowie gruczołów (tarczycy, jajników), poziom witaminy D3. 

Często po raz pierwszy nocne poty pojawiają się w okresie okołomenopauzalnym. 

Wynikać to może z braku dostatecznej regulacji hormonami płciowymi, których to poziom spada. Można zbadać więc ich poziom we krwi i suplementować jak najmniejszą dawką. 

Z moich obserwacji jednak wynika, że czasem nocne poty pojawiają się wiele lat wcześniej i nie są związane ze spadającą ilością hormonów żeńskich, a z nasilającym się spadkiem poziomu witaminy D3. Badania pokazują, że obecnie w ciągu roku coraz rzadziej przebywamy na słońcu i w miarę upływu lat ten niedobór aktywowanej w skurze witaminy się powiększa. Spotykam nawet nastoletnie osoby, które mają wyniki dużo poniżej normy poziomu 25(OH) D3 w surowicy krwi. 

W takim przypadku bardzo skuteczne jest suplementowanie witaminą D3 w postaci olejowych kapsułek w zależności od poziomu niedoboru. Jeśli stwierdzimy bardzo niski poziom, można od razu zaczynać od wysokich dawek 4 tyś D3 na dobę, a po kilku miesiącach zmniejszyć do 2 tyś, czye 1 tyś na dobę. Przeważnie poprawa samopoczucia i zniknięcie nocnych potów same sugerują, że już jesteśmy na dobrej drodze. 

Nie można jednak w nieskończoność brać suplementacji, bo od niedoboru jeszcze gorsze jest przekroczenie norm i dawki nadmierne, które wywołują jeszcze gorsze efekty toksyczne. Wszystko musi odbywać się z rozsądnym umiarem i w granicach bezpiecznych dla zdrowia. 

Dlatego generalnie przyjmowanie suplementów na własną rękę, bez kontroli poziomu poszczególnych składników może doprowadzać do sytuacji, że jednych będziemy mieli już dawki toksyczne, a innych nadal niedobór. W sumie okazuje się, że zróżnicowana dieta zawierająca warzywa jest najbardziej optymalną dla człowieka. 

Oczywiście szukając witaminy D3 lepiej jest wystawiać się na słońce. Przynajmniej na trzy, cztery godziny dziennie, ale tak by większa część ciała była odsłonięta. 

Stosowanie filtrów niweluje możliwość pozyskania aktywnej formy witaminy D3. Poza tym można spotkać opinie, że związki zawarte w kremach pod wpływem słońca i nagrzanej skóry mogą chemicznie wnikać do komórek naskórka. Nie musi to być dla nich zdrowe. Lepiej więc jest chronić się przed nadmiarem słońca odpowiednim strojem niż kremem stosowanym na całe ciało. Skóra przez tysiąclecia wykształciła sobie mechanizm odbronny, który między innymi jest wzrost produkcji barwnika co w efekcie pojawia się jako opalenizma. 

Witaminę D3 można pozyskiwać dodatkowo w formie przyjmowanych pokarmów, szczególnie ryb morskich. 

Być może dlatego najzdrowsza okazuje się być dieta śródziemnonorska, ale z pewnością duży wpływ ma nasłonecznienie tego regionu świata i obecność oliwy w wielu potrawach.

Przykładowo na Krecie 96% ludności nie choruje na zaburzenia układu krążenia, zawały.