Porady

..........to od nas zależy jak traktujemy i wzmacniamy własny organizm, oraz co znajdzie się w przewodzie pokarmowym.......

poprzez:

Unikanie tego co może być szkodliwe, szczególnie w nadmiarze spożywane codziennie.

Starając się zjadać stosunkowo dużo świeżych warzyw z ekologicznych upraw.

Wspomagając odporność i florę fizjologiczną przewodu pokarmowego 

 

Organizując swoje zdrowie powinno się zwrócić uwagę na najważniejsze elementy optymalnie działającego układu odpornościowego wynikające z naszej diety. Ostatecznie w chwili przeziębienia, choroby sięgamy po dodatkowe dawki witamin…….

        Patrząc na równowagę środowiska wewnętrznego człowieka zauważymy, że największy wpływ ma nasza mikroflora jelitowa. Decydujący udział w budowaniu fizjologii przewodu pokarmowego mają bakterie kwasu mlekowego (lactobacillus).  Skład pokarmów jakie dostarczamy sobie każdego dnia decyduje o tym jakie bakterie, czy grzyby (w 80% Candida Albicans) będą faworyzowane/ ”odżywione”  w środowisku naszego przewodu pokarmowego. Wiadomo bowiem, że cukier-glukoza  jest podstawowym czynnikiem potrzebnym do rozwoju drożdży/ grzybów . Ostatecznie drożdże dobrze rosną kiedy do pożywki dodaje się glukozę. Wystarczy, że jest ciepło i odpowiednia wilgotność.  Spożywając nadmierne ilości cukru  doprowadzamy do utrzymywania się wysokich stężeń glukozy we krwi co poza zwiększeniem insulinooporności tkanek (cukrzyca, nadciśnienie, choroby układu krążenia) może prowadzić do nawracania infekcji grzybiczej. Wtedy należałoby spożywać raczej surowe warzywa, czy niewielkie ilości owoców zamiast słodkich batonów, napojów, czy ciast i lodów.

 Natomiast dobroczynne bakterie kwasu mlekowego potrzebują do swojego rozwoju błonnika, który najlepiej aby pochodził ze świeżych, surowych warzyw czy owoców. Jest to najprostsza droga do budowy odpowiednio silnych mechanizmów naszej odporności na infekcje. Bakterie kwasu mlekowego skutecznie blokują nie tylko rozwój chorobotwórczych bakterii choćby takich jak Helicobacter Pylori, ale również utrudniają namnażanie się wirusów takich jak na przykład HPV (wirus brodawczaka ludzkiego).  Oczywiście, że jeśli w jelitach istnieje odpowiednio duża liczba kolonii bakterii kwasu mlekowego, to kolonizują one śluzówki na całym przebiegu światła przewodu pokarmowego co stanowi źródło do dalszej kolonizacji śluzówki pochwy oraz całej powierzchni skóry. Generalnie podczas fizjologicznego porodu noworodek przechodzący przez kanał rodny uzyskuje od matki jej naturalne szczepy bakterii kwasu mlekowego na całą skórę. Potem karmiąc dziecko piersią wspiera rozwój tej dorboczynnej i wzmacniającej odporność dziecka flory. Matka posiada więc takie bakterie, które występuję na danej szerokości geograficznej w zależności od rodzaju spożywanych pokarmów. Inne szczepy posiadają osoby mieszkające w Afryce, a inne na północy czy południu Europy. W Polsce udało się zlokalizować w przewodzie pokarmowym kobiet trzy współdziałające między sobą szczepy i takie też są ewentualnie zalecane do przyjmowania po antybiotykoterapii, czy w stanach osłabienia odporności. Od chwili narodzin można więc wspomagać odporność noworodka, szczególnie kiedy poród odbyl się drogą cięcia cesarskiego i dziecko przychodzi na świat praktycznie jałowe. Dzieci urodzone drogą cięcia cesarskiego pozbawione są takiej ilości dobroczynnych bakterii kwasu mlekowego, co naraża je na kolonizację przewodu pokarmowego innymi szczepami, a to może być przyczyną późniejszych zaburzeń ze strony układu immunologicznego w postaci większego ryzyka alergii, refluksu, czy zapalenia śluzówki przewodu pokarmowego prowadzące do nietolerancji poszczególnych składników pożywienia.  (dobrą profilaktyką są przygotowane specjalnie dla maluchów w zależności od wieku,  preparaty LATOPIC, czy LACTORAL w wygodnej do podawania formie proszku ).

        Jedną z oznak, że w przewodzie pokarmowym znajduje się nieprawidłowa mikroflora jelitowa, czy występują zaburzenia gospodarki wodnej-  są wzdęcia, bóle brzucha, czy biegunki lub zaparcia. Można oczywiście wpływać na zwiększenie szans na dominację prawidłowych bakterii kwasu mlekowego poprzez dostarczanie odpowiednio zróżnicowanego pożywienia zawierającego błonnik, oraz podawać bakterie pro-biotyczne. Najlepsze są żywe szczepy, dlatego powinny w dłuższym okresie być przechowywane w lodówce.

      Do tego zaleca się spożywanie świeżych, a najlepiej surowych warzyw i niewielkich ilości owoców (chodzi tu o błonnik, potrzebny dla wzrastania bakterii kwasu mlekowego).  Natomiast dobrze, jeśli nie przesadzamy z żywnością opartą o duże ilości tłuszczy zwierzęcych, czy nadmiernie nasycone cukrem, jak napoje energetyzujące, łyżeczki cukru sypane do herbat/ kawy,  czy słodycze, które to zachowanie żywieniowe promuje patologiczną florę grzybiczą i bakteryjną.

          Zwykle bowiem nie zastanawiamy się, że pijemy kilka herbat, czy kaw dziennie, ale do każdej sypiemy łyżeczkę, czy dwie cukru dostarczając sobie w ten sposób kilka, czy kilkanaście łyżeczek cukru dziennie. Może się w końcu okazać, że pijemy tę herbatę lub kawę właśnie dla tego dosypanego cukru. W ciągu dnia może to mało, ale w ciągu  tygodnia i miesiąca robią się z tego znaczne ilości, co w końcu nie tylko zmienia skład mikroflory jelitowej, ale i osłabia naszą odporność i daje niekorzystny efekt w postaci zwiększania się ilości tkanki tłuszczowej (jako magazynu nadmiernie gromadzonych zapasów energetycznych/ kalorii). Obserwujemy wtedy stały wzrost masy ciała. Często bowiem już sama konsekwentna i stała rezygnacja z cukru w diecie powoduje utratę zbędnych kilogramów. Nie trzeba robić nic więcej. 

W swoich obserwacjach zauważyłem, że większość osób informuje o „schudnięciu” o sześć kilogramów w czasie sześciu miesięcy. Oczywiście zależy to od tego ile wcześniej spożywały cukru i jak konsekwentnie starają się przywrócić prawidłową mikroflorę jelitową oraz odporność. Alternatywa wieloletniego przyjmowania leków przeciwgrzybiczych bywa czasem wystarczająca, ale najczęściej decyduje to, że wcześniej przez wiele miesięcy , czy lat dochodziło do nawrotów grzybicy pochwy i skóry okolicy krocza.  Nawrotów związanych z nieprzyjemnym swędzeniem, bólem podbrzusza, czy serowatymi upławami, a czasem przewlekłym zapaleniem pęcherza moczowego, które nie reaguje już na kolejne antybiotyki.  Nie muszę dodawać, że prawidłową dietą warzywno- owocową zmniejszamy ryzyko rozwoju cukrzycy, która swoją nazwę wzięła z wysokiego poziomu cukru ( glukozy)  we krwi.  Cukrzyca obecnie stanowi coraz większy problem w cywilizowanych społeczeństwach. Powikłania nierozpoznanej i nieleczonej cukrzycy są bardzo liczne i uszkadzają tkanki i narządy całego organizmu. U kobiet mogą prowadzić-  od trudności w zajściu w ciąże, do poronień, czy powodować wady płodu. W starszym wieku powikłania nierozpoznanej cukrzycy uszkadzają nerki, wzrok, naczynia krwionośne i prowadzą do zawałów i udarów. 

       Istnieje cała grupa pokarmów, które sprzyjają rozwojowi pozytywnych szczepów (bakterii kwasu mlekowego) -  lactobacillus.  Są to przede wszystkim kasze jako, że 60% składu powinny stanowić węglowodany oraz częściowo  pełnoziarniste makarony, ale gotowane krócej niż dłużej. Generalnie im krótsza obróbka termiczna żywności tym więcej zachowanych w niej wartości odżywczej witamin, minerałów, mikroelementów, bioflawonoidów…..

Zatem co mogłoby być  korzystne…..

Kasze: jaglana, gryczana, i inne

Maślanka, (z jak największą ilością samej maślanki , a nie mleka w proszku. Choć jeśli ktoś ma uczulenie na nabiał to lepiej z niej zrezygnować)

Ryby morskie – najlepiej dziko  żyjące  (śledź, sardynka). Polecam sałatkę: śledź, cebulka, oliwa. 

Surówki, -surówki do każdego obiadu. Najlepiej kiszone ogórki, kapusta, buraczki w każdej postaci. 

Olej lniany, słonecznikowy, rzepakowy,  oliwa z oliwek

Pestki dyni, słonecznika , migdały, orzechy włoskie.

Sok z cytryny, cebula, czosnek, chrzan, kiszonki (kiszona kapusta), imbir, kurkuma, kiwi, awokado, ziellny banan, surowy ananas, żółty ser (ale ser prawdziwy), jajka na miękko, albo samo żółtko.

Owoce (niewiele) i warzywa najlepiej z własnego ogrodu………..   bo trzeba jeść je ze skórkami (tam jest najwięcej cennych związków) i różnokolorowe (np.: papryka czerwona, żółta, zielona), jabłka (tylko nie te płukane w konserwantach co mają długo wyglądać na świeże….  ), chyba, że dokładnie zmyjemy tę chemiczną powłokę.

Czerwone mięso raz w tygodniu, a raczej wybierać białe mięso (kurczak, indyk, ryby- śledź, sardynka)

W sumie dobre jest też czerwone wytrawne wino, zamiast piwa, czy wódki. Jednak generalnie alkohol codziennie nie jest dobry. 

Oczywiście te moje nawyki żywieniowe należy traktować jako zastanowienie się nad swoim jadłospisem i OGRANICZENIU tego co niekoniecznie działa  na naszą korzyść. Do wszystkich pomysłów trzeba jednak podejść z pewnym dystansem, zachowując równowagę i różnorodność przyjmowanych pokarmów. Najlepiej posługiwać się myśleniem, „co przez tysiąclecia jedli nasi przodkowie, - a kształtowało to nasz OBECNY przewód pokarmowy”.   Tysiące lat ludzie jedli głównie to co rosło dookoła. Od około 14 tyś. lat nauczyliśmy się hodować zwierzęta, jednak nadal podstawą żywienia były surowe warzywa i owoce. Żywność niskoprzetworzona.

Cukier z trzciny cukrowej  „wynaleziono” stosunkowo niedawno w całej historii naszego przewodu pokarmowego. Ostatnie pięćdziesiąt lat to niespotykana w dziejach ludzkości słodka era. Jest słodko. Przynajmniej przez chwilę. Mózg spala tylko glukozę i „bardzo się cieszy” jej wysokiego poziomu, tak ,że zwykle „chce jeszcze”….. a od nas zależy, co znajdzie się w naszym przewodzie pokarmowym i będzie wpływało na naszą mikroflorę jelitową, które wpływa na obronę i wspiera naszą odporność immunologiczną (bakterie kwasu mlekowego) utrudniając rozwój patogenów.  Przekłada się to na dobry stan naszych śluzówek, naszej skóry, naszego zdrowia.

Na dobrą odporność wpływa też obecność witaminy D, która może być zdobywana poprzez aktywność fizyczną na świeżym powietrzu, gdzie nasza skóra wytwarza ją dzięki słońcu. We współczesnym świecie coraz więcej osób ma zbyt niski poziom tej witaminy. Zbyt często za dużo czasu przebywamy w zamkniętych pomieszczeniach, pracując, ucząc się, czy spędzając wolny czas.

 

….ale to już inna historia