Pierwotna dieta

Zastanawiając się nad przyczynami osłabienia/ zaburzenia odporności organizmu można na pewno dotrzeć do tych, które są najczęściej. Gorzej się dzieje, kiedy występują jednocześnie:

1. przewlekły, silny stres (czasem związany z pracą, w której zmagamy się z niekompetencją przełożonego .....), rozwód, strata bliskiej osoby, czy inne przyczyny.

2. brak odpowiedniej ilości snu (przynajmniej osiem godzin, nieprzerywanego dziennie),  prowadzi do zaburzeń centralnego układu nerwowego, zaburzeń hormonalnych.

3. nieprawidłowa dieta  (brak najważniejszych, niezbędnych składników, a często nadmiar sztucznych dodatków, konserwantów itd.... ), ODWODNIENIE, bo  nadmierne wypijanie kaw, czy herbat w ciągu dnia wysusza organizm, śluzówki, zaburza homeostazę (równowagę środowiska wewnętrznego). Dramatyczne odwodnienie może kończyć się zaparciami i dolegliwościami z tym związamymi. Szczególnie starsze osoby mają osłabiony odruch pragnienia i często piją zbyt mało wody. 

4. brak aktywności fizycznej ( nic tak dobrze nie poprawia krążenia krwi i chłonki odżywiającej komórki jak ruch. Najlepiej jeśli na świeżym powietrzu, bo w pakiecie dostajemy bezcenną Vitaminę D3). 90% społoeczeństwa ma jej niedobór, który się nasila z wiekiem. 

Jak sobie radzić?

Pewnie też dlatego staramy się utrzymywać kontakty rodzinne, towarzyskie, aby rozładowywać stres. Próbujemy odsypiać w weekend nieprzespane w ciągu tygodnia noce, czy wyjeżdżamy na wypoczynek, aby zregenerwać siły i wyspać się do syta. Natomiast czasem stwierdzamy, że bardzo nam smakuje jakaś potrawa, danie, czy owoc. (kiedy nasz organizm dopomina się o uzupełnienie witamin, czy minerałów w określonym zakresie).

Przez tysiące lat rozwoju i kształtowania się przewodu pokarmowego podstawą były surowe warzywa i owoce. W nich bowiem znajduje się najwięcej, najbardziej przyswajalnych witami, minerałów, czy bioflawonoidów, które są potrzebne w budowaniu i funkcjonowaniu olbrzymiej ilości enzymów i komórkowych szlaków metabolicznych naszego ustroju. Bez odpowiedniej jakości i ilości tych zwiąkzków trudno jest utrzymać optymalny rozwój i funkcje całego organizmu, układu hormonalnego, immunologiczego, nerwowego, itd..........  

 Natomiast jeśli poprzez spożywanie nadmiernie przetworzonej żywności, (z dużą ilością dodatków chemicznych, konserwantów, pestycydów, wzmacniaczy smaku, sztucznych aromatów....itd.)  CZY poprzez nałogi, (jak palenie papierosów, alkohol, nadmiar cukru w diecie)  obciążamy organizm dodatkowym wysiłkiem, aby pozbyć się tych szkodliwych, nienaturalnych związków. (często rakotwórczych, jak np: w dymie papierosowym).  Takie oczyszczanie odbywa się kosztem sprawności układu obronnego, immunologicznego, który przez ten czas jest osłabiony, a my stajemy się bardziej podatni na choćby zwykłe przeziębienie, czy opryszczkę. 

Na szczęście biologia "wymyśliła" mechanizmy broniące naszej wyjątkowej niezależności. Są to FIZJOLOGICZNE BAKTERIE KWASU MLEKOWEGO, oraz Bifidobakterie, których jest najwięcej w przewodzie pokarmowym noworodka, a stopniowo ta ilość maleje wraz z wiekiem. 

Bakterie kwasu mlekowego na KILKANAŚCIE SPOSOBÓW ratują nasze zdrowie. Przede wszystkim nie pozwalają na namnażanie się patologicznej flory w jelitach. Bakterie patologiczne poza powodowaniem nieprzyjemnych objawów, produkują toksyny, które mogą się przyczyniać do powstawania nowotworów szczególnie ostatniego odcinka przewodu pokarmowego- jelita grubego, czy odbytu. To od nas samych zależy co znajdzie się w przewodzie pokarmowym i będzie odżywiało fizjologiczne bakterie, lub faworyzowało florę patologiczną, i powodowało: drożdżyce, grzybice, czy zapalenie jelit, uchyłki, wzdęcia, bóle skurczowe, alergie pokarmowe. 

To nie samo przyjmowanie probiotyków załatwi sprawę odbudowy fizjologii i sił odpornościowych. Trzeba jeszcze odstarczyć tym probiotycznym bakteriom prebiotyki, które je odżywiają, a występują właśnie w surowych warzywach i owocach. Błonnik, który przechodząc przez światło przewodu pokarmowego na każdym jego piętrze ma określoną rolę, aby ostatecznie być odżywką w jelicie grubym dla bakterii kwasu mlekowego. Błonnik występuje w warzywach i owocach, ale trzeba je jeść w całosci, czyli ze skórkami. Dobrym źródłem jest mielone siemię lniane. Kilka łyżek zalane ciepłą wodą tworzy po chwili zawiesinę, którą można wypić. Bakterie kwasu mlekowego tworzą na powierzchni jelit ochronną warstwę śluzu, która ułatwia wchłanianie witami i utrudnia rozwój patologicznej flory. Działanine tych bakterii jest korzystne dla naszego zdrowia na kilkanaście sposóbów. Od wzrostu odporności immunologicznej (produkcja przeciwciał wzrasta), poprzez ochronę ściany przedowu pokarmowego przed patogemani, do zmniejszania ryzyka chorób nowotworowych (unieszkodliwianie toksycznych związków). 

Na obecnym etapie poszukiwań zatrzymałem się na ostatnich doniesieniach z Harvard Medical University, gdzie w kilku pracach wykazano związek ze spożywaniem mleka i rakiem prostaty. Czy ma to związek z tym, czym są obecnie karmione krowy mleczne, czy nadmierną ilością nasycowych tłuszczy zwierzęcych, czy sposobem "technologii produkcji" mleka ? Dla bakterii kwasu mlekowego najlepsze są produkty poddane fermentacji. Z nabiału okazuje się, że ser zółty jest korzystny, oraz maślanka (najlepiej, aby przynajmniej w 97% była w składzie maślanką............a nie wyrobem z mleka w proszku).  Jogurty (szczególnie owocowe),  mają bardzo często dodatek cukru, który bardzo ładnie nam smakuje, ale w jelitach dokarmia raczej drożdże i grzyby niż bakterie kwasu mlekowego.  Przynajmniej na początek z nabiału- wybierałbym tylko maślankę i dobry żółty ser. (Maślanka Warlubska ma 97% maślanki ).   Masło Warlubskie Extra też ma dobre oceny w testach, na zawartość " tłuszczu w tłuszczu".

W jelitach człowieka zidentyfikowano około 400 gatunków bakterii, z czego na świecie tylko kilkanaście zostało zbadanych. Te zbadane określone zostały pod względem korzyści. Jedne doskonale niszczą rotawirusy (grypa żołądkowa), odpowiedzialne za część silnych infekcji przewodu pokarmowego. Inne doskonale pomagają zwalczyć biegunki pokarmowe, na które jesteśmy narażeni w krajach, czy miejscach  odwiedzanych podczas wakacji. Bakterie kwasu mlekowego hamują rozwój Helikobaterii, która odpowiada za wrzody żołądka, a w pochwie hamują rozwój HPV - wirusa odpowiedzialnego za raka szyjki macicy.  Bakterie kwasu mlekowego pomagają likwidować zaparcia, jednak powinny otrzymywać pożywienie w postaci warzyw, czy owoców, aby dobrze skolonizować cały przewód pokarmowy. Czasem w ciąży podaje sie laktulozę, aby likwidować zaparcia. Laktuloza jest właśnie takim prebiotykiem, pokarmem dla probiotyków.....

Korzystne bakterie można znaleźć w preparatach dostępnych bez recepty: Probiolac - 1 kps na noc, Sanprobi 2-4 kps/ dobę-  (szczególnie pomocne po leczeniu onkologicznym i zapobieganiu zaparć), Osłonka Normal, Provag, Lactoral, Latopic (dla noworodków urodzonych cięciem cesarskim, bo mają "wyjałowiony przewód pokarmowy" jeśli nie przeszły przez kanał rodny matki, gdzie otrzymałyby fizjologiczną florę bakterii kwasu mlekowego)

Co zatem można wybierać do jedzenia, aby dawało nam maksimum korzyści?

Surówki, najlepiej ze świeżych warzyw do każdego posiłku. Surowe owoce. Najlepiej w okresie kiedy naturalnie są zbierane i dojrzewają. Zimą pomarańcze, grapefruity, mandarynki, ale trzeba uważać na środki konserwujące i wyszorować przed obieraniem, umyć ręce i dopiero wtedy obierać. Jeśli tego nie zrobimy, to np: wyciskając sok z pomarańczy część substancji chemicznych ze skórki dostanie się do soku. Te związki chemiczne (woski koserwujące) mają silne właściwości alergizujące. Trzeba je więc dokładnie usunąć przed obieraniem, czy wyciskaniem soku. 

KASZE, najlepiej jaglaną. Każda kasza jest zdrowsza od produktów pozbawionych błonnika, a posiadających nienaturalnie dużo uczulającego glutenu (czyli biała mąka). Z tego powodu często można zaobserwować poprawę funkcjonowania przewodu pokarmowego jeśli zrezygnujemy z produktów z białej mąki. Przejścia na dietę bezglutenową bywa pomocne. Kasze naturalne są dużo zdrowsze dla naszego przewodu pokarmowego. Dostarczają stopniowo energii na cały dzień. 

ZERO CUKRU. ( pamietając, żeby nie zamieniać go na nadmiar owoców). To jedyne zalecenie często czyni cuda. Cukier normalnie nie rośnie na drzewach, w ziemi, na krzaku.......Nie ma go w takiej postaci jaką uzyskuje się z trzciny cukrowej, czy buraka cukrowego. Przez tysiąclecia przewód pokarmowy czowieka "nie widział" białych kryształków. Występuje naturalnie w owocach,- to proszę jeść owoce, mandarynki, pomarańcze, jabłka (wyszorować z powłoki konserwującej).  Eliminacja pokarmów wzbogacanych w cukier pozbawia pożywki patologicznej flory jelitowej i likwiduje skoki poziomu glukozy w surowicy krwi. Obecnie na 10 pacjetów wchodzących do gabinetu 2 ma cukrzycę, z czego jeden o tym jeszcze nie wie. Przewidywania statystuczne na najbliższe lata wskazują, że problem będzie narastał. Doprowadza to to rozwoju miażdżycy, zawałów serca, nawracających infekcji grzybiczych, spadku odporności .... itd...

Z doświadczenia kilkuletniego widać, że twarda rezygnacja z cukru w diecie poparta stosowaniem surowych warzyw i owoców, oraz probiotyków pozwala dłużej cieszyć się energią w ciągu dnia, ale też doprowadza do redukcji masy ciała o kilka kilogramów, bez specjalnego wysiłku (siłownia, bieganie).  Wiadomo jednak, że  aktywność fizyczna na świeżym powietrzu jest niezwykle ważna dla pracy przewodu pokarmowego, ale i układu krążenia.

Najtrudniej jest brać odpowiedzielność za samego siebie we własne ręce. Wygodniej jest łyknąć tabletkę, kiedy mamy biegunkę, powraca grzybica, boli brzuch......

Na pewno wygodniej, Naprawdę jednak sami możemy dbać o własne zdrowie. Wyjdzie taniej. Wysokoprzetworzona żywność jest droga. Lepiej kupić kilo mandarynek, niż paczkę chipsów. Mandarynki ok. 6 zł. Paczka chipsów - 12 zł. Mandarynki - witaminy, błonnik. Chipsy- niekoniecznie zdrowe tłuszcze i związki. 

Bardzo ważne jest mięso, ale białe. Tu korzystnie jest zajadać się śledziami, bo żyją dziko (nie są poddawane czynnikom hodowlanym). Ostatecznie białe mięso jest lepsze od czerwonego (te ostatnie afery z dodatkami do mięsa).

Dobrym uzupełnieniem źródła białka są rośliny strączowe. Groch , fasola , bób....

Co jeszcze?    Kiszona kapusta ( nie kwaszona),  surówki. Pestki dyni ( zawierają CYNK - wspomaga odporność). Nie ma tu drogie n skróty. Witaminy i minerały łukane w postaci suplementów wchłaniają się w 10%. Spożywane w postaci surowych warzyw i owoców w prawie 100% w zależności od dodatków. 

Przykładowo udowodniono w wielu pracach dobroczynne działanie (przeciwnowotworowe również) pomidorów. Jednak najcenniejszy likopen, znajduje się w środku komórek tworzących pomidora. Trzeba go więc podgrzać (leczo?, na pateli, Ugotować?). To jednak dopiero pierwszy warunek. Drugi do dodatek oleju. Ten dopiero zwiększa wchłanianie w jelitach najcenniejszych związków z pomidora. Ogłnie znany jest fakt, że rzadko ludność mieszkająca w basenie morze Śródziemniego choruje na choroby serca, miażdżycę, czy nowotwory. W każdym raze rzadziej niż reszta ludności Europy. 

Z dodatków i przyprawach dobrze jest pamiętać o: kurkuma, imbir, chrzan, cebula, czosnek, orzechy, migdały, pestki dyni, słonecznika,  mielone ciemne siemię lniane, oleje roślinne. Wcale nie trzeba szukać egzotycznych produktów, czy środków. Najlepsze są te, z naszej strefy klimatycznej.